Połączenie, które wymagało zimnej krwi
Do gliwickiego centrum powiadamiania ratunkowego zadzwonił sześcioletni chłopiec. Powiedział, że jego mama leży i jest nieprzytomna. Dla dyspozytorki medycznej, która odebrała zgłoszenie, rozpoczęła się walka z czasem — musiała nie tylko przyjąć zgłoszenie, ale też utrzymać kontakt ze spanikowanym dzieckiem.
Każde pytanie ma swój cel
Jak podkreślają służby ratunkowe, rozmowa z dyspozytorem nie jest przypadkowa. Każde pytanie zadawane przez operatora ma konkretny cel — pozwala ustalić, co się stało, gdzie dokładnie doszło do zdarzenia i jakiej pomocy trzeba udzielić. Dyspozytor instruuje też dzwoniącego, jak ma postępować do przyjazdu karetki.
Co powiedzieć, dzwoniąc na numer alarmowy
Ratownicy przypominają o dwóch najważniejszych elementach zgłoszenia:
- precyzyjna lokalizacja — jeśli połączenie zostanie przerwane, dyspozytor będzie wiedział, gdzie skierować pomoc,
- opis sytuacji — kto potrzebuje pomocy i w jakim jest stanie.
Warto mówić jasno i konkretnie, aby przekazane informacje były zrozumiałe dla operatora.
Materiał opracowano na podstawie informacji Radia 90.
Źródło: KP PSP Radomsko
Fot. facebook.com

