W nocy z 19 na 20 sierpnia 2026 roku, tuż po północy, policjanci z Ogniwa Patrolowo Interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Radomsku zauważyli na jednym z parkingów przy galerii handlowej Lexusa, którego kierowca celowo wprowadzał w poślizg. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli.
Za kierownicą siedział 18-letni mieszkaniec powiatu radomszczańskiego. Młody mężczyzna próbował tłumaczyć, że „za bardzo” nie driftował i jego zdaniem nie było to celowe wprowadzenie w poślizg. Mimo to policjanci uznali jego zachowanie za naruszenie przepisów i nałożyli na niego mandat w wysokości 1500 złotych oraz 10 punktów karnych.
18-latek odmówił przyjęcia mandatu, dlatego sprawa trafi do sądu. Odmowa nie uchroniła go jednak przed innymi konsekwencjami – policjanci zatrzymali mu prawo jazdy na 3 miesiące, zgodnie z nowymi przepisami obowiązującymi od 30 marca 2026 roku.
Nowe przepisy dotyczące driftu
Od 30 marca 2026 roku w Polsce obowiązują surowsze regulacje dotyczące celowego wprowadzania pojazdu w poślizg. Zgodnie z art. 86c § 1 Kodeksu wykroczeń, kierujący, który na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu celowo wprowadza pojazd w poślizg lub doprowadza do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół, podlega grzywnie w wysokości nie niższej niż 1500 złotych. Dodatkowo policjant ma obowiązek zatrzymać prawo jazdy na 3 miesiące.
Nowe przepisy mają na celu przeciwdziałanie niebezpiecznym zachowaniom, które przez niektórych kierowców wciąż traktowane są jako forma zabawy. Celowy poślizg może jednak szybko doprowadzić do utraty kontroli nad pojazdem, stwarzając zagrożenie nie tylko dla kierowcy, ale także pasażerów i innych uczestników ruchu.
Jak podkreśla aspirant Dariusz Kaczmarek z radomszczańskiej policji, parking, ulica czy rondo nie są torem wyścigowym. Kilka sekund „popisu” może oznaczać wysoką grzywnę, punkty karne i 3 miesiące bez prawa jazdy. Odmowa przyjęcia mandatu nie sprawia, że kierujący zachowuje zatrzymane uprawnienia.
Źródło: Policja Radomsko
Fot. Pexels / Erik Mclean